I believe


Link 04.02.2013 :: 15:12 Komentuj (0)



mijają dwa miesiące.
mam chwilę i próbuję opisać odczucia, uczucia.
nikt mnie nie nauczył jak żyć z drugim człowiekiem.
nie wyobrażam sobie już życia bez Niej.
pracuję, rano i popołudniu.
jemy obiady i śniadania, kolacje.
filmy, seriale, szachy. zawsze Muzyka.
sprzeczamy się, godzimy.
ja się martwię, o to, o tamto, Ona peroruje.
czasem mam pemesa i wszystko mnie wkurwia.
czasem mam mnóstwo energii i radości.
śmiejemy się z frądy, z rozmaitych stalkerów i trolli.
i ta najlepsza chwila na świecie kiedy po długim dniu kładziemy się do łóżka.

wróć już, wróć, bo te chwile bez Ciebie ciągną się w nieskończoność, łapię się na ciągłym wyglądaniu przez okno. a przecież wracasz dopiero jutro.

dzisiejszy odcinek sponsoruje Riverside - I believe.


mercy. merci.


Link 15.08.2012 :: 19:51 Komentuj (0)
sinusoida w ruchu.

2 cudowne tygodnie.
zapachy, widoki, skóra pod palcami, wiatr w dłoniach, słowa, milczenie, muzyka.
głowa na kolanach, dłoń wpleciona we włosy, otwieram oczy i widzę różę.
krzyki, jęki, mruczenie, ktoś puka do drzwi, zapalam papierosa.
nosi mnie, leżę spokojnie, wyciągam dłoń, wysuwam język.
przekładam strony, łzy w oczach na drodze, poprawiam okulary.
śmieję się głośno, życie jest dobre. ser i szprotki. jakiś kulawy drink. balkon jeden, balkon drugi, duszno, praży.
napięcie narasta i pęka. i śmieję się, śmieję, śnię i budzę, otulam. wtulam.
pierdolony high. i teraz pierdolone low.
obuchem w głowę.

przypominam sobie czemu uciekam od ludzi. bo to uczucie, uczucia, poczucie, kompletność chwil uzależnia, chce się więcej i więcej, mocniej i mocniej, bardziej i bardziej.

aż urosną Ci skrzydła, poczekam.
aż odrosną mi skrzydła, poczekam.

więc skulam się i próbuję przetrwać we własnej głowie.
więc skulam się i usiłuję skupić na dobrym.
więc skulam się i proszę wszechświat o podarowanie mi odrobiny, odrobiny tej nienormalnej normalności jaka była moim udziałem.
więc skulam się i odcinam paranojom kończyny aby biec nie mogły za mną.

sponsoring - beirut i summertime sadness.



zaginiona niedokończona notka.


Link 16.07.2012 :: 12:53 Komentuj (0)
obudziłam się dziś rano i było mi tak cholernie zimno.
jakbym spała w najgorsze mrozy pod gołym niebem.

minęły 2 miesiące. nie miałam weny. ani ogarnięcia.
wena się pojawiła.

siedziałyśmy sobie w małym wiedniu, paulaner, pani we fioletowej sukience śpiewała.
a wcześniej, chyba wcześniej, leżymy i myślę sobie. jak mi dobrze. xomno. bezpiecznie. ciepło. leniwie. płynąco.
i powiedziała 'ale mi dobrze'.
dmuchawce latawce wiatr zielone łąki.
lewa strona prawa strona plecy i brzuch. 
zapach, palce, linie, daleko i blisko.
adwokat, pies skacze po mnie i po kałużach, zbiegam w deszczu z tysiąca schodów i śmieję się sama z siebie.
obrazy z wczoraj, obrazy z truj-miasta, obrazy z parkietu.
przywiozłam, przywoziłam, dostałam, ucieszyłam.
daleko blisko daleko blisko. jest taki rodzaj szwu. nie pamiętam innej nazwy.



'bo to jest w miłości najstraszniejsze'


Link 08.05.2012 :: 11:52 Komentuj (0)
" Skrzywiłam się z pogardą. Czasu, dobry Boże. Tak jakbym przez cały ten czas nie była bardziej niż cierpliwa. Jakby mój błąd nie polegał właśnie na tym, że chciałam zawsze wszystko zrozumieć i wszystko wybaczyć. "

hm.
ogarnę się.
późne noworoczne postanowienie.
ogarnę się. !


wieczna sinusoida.


Link 19.04.2012 :: 12:21 Komentuj (0)


i zostałam sama z sobą na własne życzenie.
downward spiral. ujemna delta.
leżąca ósemka heh.

siedzę i łapię myśli w moje dziurawe sieci.

sprzątanie piwnicy i stos grubych zeszytów w kratkę zapisanych pochodnymi funkcji, pierkwadrat i wariacjami bez powtórzeń. pierdolnęło. popatrz, pomyśl...ile przeszłaś żeby dotrzeć do tego momentu. krew, pot, łzy. wszystko jest z wody. błędne rozwodnione koło młyńskie. multiplikacja wspomnień i myśli. nawet pod prysznicem wczoraj miałam paranoiczne wizje. who am I in this world of piss ?

bo wszystko ma swój wlot i wylot.
ja jestem na wylocie. kiedyś wyleciałam z macicy. niedługo wlecę z powrotem do ciemnego miejsca, tyle że zimno będzie, ale mi jest zawsze wszędzie zimno bo...

i po co to ? po co to było ?

za godzinę albo dzień nie będzie śladu po tym wszystkim. aż do następnego razu.
a za kilkanaście dni krótkie zejście do raju. w tą wyśnioną błogość duszy, w zielone sny, w ten spokój który straciłam gdzieś po drodze. jakby ten szum przetransformował się w jedną prostą linię. droga czy horyzont ?

o wielka sinusoido, módl się za nami.

sponsoring - trzy c - CoEx, Clark i Chromatics.






[Księga gości]

2015
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień




O mnie



Najlepsze Blogi